Pokazywanie postów oznaczonych etykietą paznokcie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą paznokcie. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 26 czerwca 2016

Lakieromania mi się włączyła ! Recenzja dwóch różnych lakierów ! Lovely Uv shine, Rimmel Super Gel 031

W końcu znalazłam chwilę czasu by uporządkować post, bo kleje już kilka dni. Trochę zamieszania w życiu prywatnym, ale już jest dobrze ! Oprócz tego, że dalej bezskutecznie szukam pracy, nie poddaje się i dalej się zgłaszam na rozmowy, w końcu trafię :) Muszę być dobrej myśli bo oszalałabym. No i też zabieram się porządnie za moją najwiekszą pasję w życiu ! Fotografia, fotografia jeszcze rok nauki do dyplomu !. Kiedy będę miała się czym pochwalić napewno o tym napiszę :) !

A dziś lecimy do... lakierów. Lakiery na paznokcie, szukanie tego idealnego, alternatywy hybryd i żelów... Póki zacznę robić sobie sama hybrydy na moich pazurkach ćwiczę zwykłymi lakierami bo dawno nie malowałam. Więc jeszcze moje pazury nie są idealne, i wybaczcie jakieś błędy, z kształtem czy z skórkami, ale staram się jak mogę :) Dziś opiszę dwa lakiery jakie się tu znajdą, na resztę czeka raczej osobna większa recenzja :)


Ciekawe co dalej ?? zapraszam niżej... :)

piątek, 11 września 2015

WIBO - cuticle remover (wspomagacz do usuwania skórek) & BELENDA CC magic nails Repair eXstreme 10w1


     Słabe, rozdwajające się paznokcie to największy koszmar każdej kobiety. Albo nam brakuje witamin wzmacjających nasz organizm, albo jesteśmy narażone na długotrwały stres. Te i inne czynniki atakujące nas są wystarczające do zrujnowania nam płytek paznokci. Jak sobie z tym radzić ? Jest wiele sposobów.
Ja mam jeden i jak dotąd dość niezawodny. Jedak od razu mówię, że każda z nas ma inny organizm i inaczej reagujemy. Tak więc dla nie których to będzie bardzo dobre i szybkie rozwiązanie a dla nie których znów całkiem na od wrót czyli nic nie wskóra,
Jeśli jesteście ciekawe jaki ja mam ratunek dla swoich paznokci to zapraszam dalej... :)




 BELENDA CC magic nails Repair eXstreme 10w1

     Zacznę może od tego jak ona trafiła do mnie. Dawniej używałam odżywki z eveline cosmetics, która po pierwszej aplikacji i paru dniach wylądowała w koszu na śmieci. Ponieważ w ogóle nie pomogła a bardziej zniszczyła  moje paznokcie.  Więc w takiej sytuacji kupiłam tą z Bielendy. I powiem wam, że używam jej zawsze jak widze, że coś złego się dzieje na paznokciach. Jak zaczynaja się rozdawajać albo są po prostu słabe i łamliwe. 

     Opis produktu od producenta: Multifunkcyjna regenrująca odżywka - serum do paznokci z witaminami ekstremalnie poprawia wygląd i kondycję paznokci na 10 sposobów. Kompleks witamin w bezpieczny sposób regeneruje i wzmacnia płytkę paznokciową sprawiając, że staje się ona odporniejsza na uszkodzenia, bardziej wytrzymała i gładsza. Formuła CC Correction & Caredba o paznokcie, dzięki czemu przy systematycznym stosowaniu odzyskują one ładny zdrowy koloryt, estetyczny wygląd i są chronione przed rozdwajaniem, pękaniem i łamliwością. Delikatny odcień odżywki nadaje paznokciom pięknego lśniącego efektu naturalnego różu. Odżywka długo utrzymuje się na płytce paznokciowej. Nie zawiera formaldehydu. Testowany dermatologicznie

skład: Butyl Acetate, Ethyl Acetate, Nitrocellulose, Acetyl Tributyl Citrate, Phthalic Anhydride/Trimellitic Anhydride/Glycols Copolymer, Isopropyl Alcohol, Stearalkonium Hectorite, Adipic Acid/Fumaric Acid/Phathalic Acid/Tricyclodecane Dimethanol Copolymer, Tocopheryl Acetate, Retinyl Palmitate, Ethyl Linoleate, Ethyl Oleate, Tocopherol, Citric Acid, CI 15850, CI 77891.

     Moja opinia: Specyfik ten dostajemy w małej szklanej przezroczystej buteleczce o pojemności 11ml. Płyn jest lekko różowy. Zapach ma typowy chemiczny ale nie ostry Konsytencja lakieru jest idelana jak dla mnie. Aplikuje się ją bardzo przyjemnie, nie rozpływa się po całej płytce tylko przyjemnie sunie. Nie zasycha bardzo szybko, nie marszczy się jak niektóre lakiery. Po wyschnięciu jest idealną bazą pod lakier, nie jest matowa, ale ładnie wygładza płytkę. Paznokcie wyglądają na zdrowe dzięki lekko różowej barwie. Paznokcie po niej są mocniejsze, o wiele mniej łamliwe i nie rozdwajają się. 
Kiedy chcę ją wykorzystać jako bazę pod lakier to dla mnie wystarcza jedna warstwa. A kiedy muszę je wzmocnić to dwie albo trzy warstwy. Po tygodniu zmywam z paznokci i znowu ją nakładam. Lakier nie odpryskuje trzyma się całkiem nieźle, choć u mnie nigdy nie było problemu z odpryskiwaniem lakierów. 
Zazwyczaj jeden tydzień dla moich płytek wystarcza, żeby je naprawić. Jedynym małym minusikiem było by to, że nie wspomaga wzrostu paznokcia, ale nie można mieć wszystkiego. 



WIBO - cuticle remover - preparat do usuwania skórek

     Od dawna szukałam czegoś na skórki. Ostatnio były dla mnie okropne. Samo odsuwanie po wymoczeniu w gorącej wodzie nic nie dawało. Dlatego kupiłam ten preparat w formie lakieru do paznokci. I ma ciekawy kolor, niebieski. Ale nie będę owijać w bawełne. Przejdźmy do rzeczy... 

     Opis znaleziony w internecie: Dlatego, że nie było napisane na buteleczce:) Ułatwia usuwanie skórek. Zawiera kombinację ścierających mikroskładników o kulistych kształtach, pozwalających na delikatne usunięcie narośniętych skórek. Dodatkowo spełnia funkcję odżywczą i wygładzającą. 

     Moja opinia: Preparat zamknięty w szklanej przezroczystej buteleczce o pojemności 8,5ml.Płyn ma barwę niebieską. Zapach dla mnie jest miły, przyjemny, nie czuć chemi ale to tylko moje zdanie. Konsytencja jest jest gęsta, jak żel. Zawiera drobinki, które mają pomagać w usuwaniu skórek. Aplikuje się bez problemów. Wystarczy odczekać 1-2 minuty i można odsunąc drewnianym patyczkiem albo usuwać radełkiem. Ja zwykle czekam do 4 minut żeby dokładnie zmiękły wtedy ładnie się odsuwają.  Potem wystarczy umyć dłonie w ciepłej wodzie z mydłem. I mamy przygotowane paznokcie do malowania. Niestety nie powiem wam czy są lepsze bo to jest mój pierwszy taki preparat. 


A teraz zaprezentuje wam jak wyglądają mohe paznokcie przed i po takim małym zabiegu jakim był : usunięcie/odsunięcie skórek i położenie odżywki na paznokcie. Mała różnica na zdjęciach, ale szczerze wam mogę powiedzieć że, na prawdę ratunek dla paznokci i skórek zdał egzamin i tym razem :). 

PRZED :




PO : 




Jestem ciekawa czy dla was też jest tak zabieg wystarczający czy potrzebujecie czegoś więcej ? 

środa, 5 sierpnia 2015

Sally Hansen HARD as NAILS XTREME WEAR nail color vernis a ongles


Sally Hansen HARD as NAILS XTREME WEAR nail color vernis a ongles  

Lakier do paznokci numer 175. Od Sally Hansen, kupiłam odcień krwisto czerwony bo miałam dość już swoich niebieskich lakierów. Co nie wyklucza to, że zrywam z niebieskiego na rzez czerwonego, O nie nie. Niebieski jest moim kochanym kolorem i zostanie, ale mocna czerwień wspina się na drugie miejsce zaraz po nim. 
Nie chciałam kupować jakiś za 2,50 zł bo one szybko się psują i są obrzydliwe. Jednak też nie chciałam czegoś co by przekraczało 30 zł bo wydaje mi się, że lakier zwykły nie powinien być tak drogi w stosunku do innych kosmetyków. I tak trafiłam na Sally Hansen, marka znana już od dawna z innych produktów. Przyznam, że nie przepadam za nią, jednak dałam jej szanse poprawienia się w moich oczach. Czy się udało...

wtorek, 4 marca 2014

Pazurki ^^

Hej hej !

Jak tam co tam ? Muszę przyznać, że dziś jest jakoś dziwnie... nic mi nie pasuje, wszystko przeszkadza.
Jakieś nerwy mną szargają... może zmiana pogody na mnie tak działa...
Zdecydowanie wole słoneczne dni, gdy jest jasno a nie szaro buro nijako...

Od paru dni chodziło za mną ' zrób coś z paznokciami... '
Jakiś czas temu miałam całkiem fajne długie, ale po wypadzie do Zakopanego i 3 dniowym zjeżdżaniu na snowboardzie no jakoś mi się popsuły. Tu coś pękło tu coś nie tak.
I stało się, obcięłam. Na zero.
Nie lubie tego, choć czasem dobrze jest je tak podciąć .. to tak jak z włosami. Ale porównanie heeh...

Ale zrobiłam ! korzystając z tego, że lekko mi odrosły, to jednak zrobiłam.
No dobra, przyznam się mam na razie jedną rękę zrobioną. Na drugą tą zdecydowanie trudniejszą muszę nabrać sił i cierpliwości.
Nic trudnego nie robiłam bo taka wena ozdabiania jakoś tak niebanalnie mnie opuściła już dawno...
Koniec gadania... będą zdjęcia ...







I można się domyśleć jaką stylizację otrzymały moje pazurki :)
Wykorzystane 
lakiery:
  • Biały - French Manicure Wibo 
  • Cielesny - Lovely NUDE nail polish ( o wysokim połysku )

A czarne malutkie diamenciki są z TISARO, jest to jedyny pojemniczek, który tak bardzo uwielbiam. Mam go już dobre parę lat i tylko troszkę ubyło. Teraz jest przynajmniej dla mnie bardzo trudno znaleźć podobne ozdóbki o takiej samej wysokiej jakości wykonania. Wszystkie inne, które mam bo kiedyś zakupiłam są do kitu. 



 Tak wyglądały moje pazurki przed jakimi kolwiek czynnościami :) 
Dokonałam małych zabiegów takich jak mocne wyszorowanie pod paznokciem i wyczyszczeniem płytek, po odsuwanie skórek i delikatne pilnikowanie :) 
Po tej kuracji zabrałam się za ubranie ich w lakier i ozdóbek :) 



A tak wyglądają gotowe :)
Może nie są super równe i w ogóle ale nie jestem kosmetyczką, tylko dbam o nie moimi sposobami :)
A ta stylizacja jest bardzo częsta na moich pazurkach, jedyne co się zmienia to tło białego frencha.

A teraz zabieram się za drugą rączkę, prawą.
Yhh.. malowanie i pilnikowanie lewą prawej to dla mnie wyzwanie - trzymajcie kciuki bym się nie poddała i nie zostawiła tylko jednej ręki wymalowanej :D